Włókniarz Pabianice - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Logowanie

Partnerzy:
















 

     

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 237, wczoraj: 326
ogółem: 1 066 428

statystyki szczegółowe

Aktualności

Do pięciu razy sztuka

  • autor: Adams., 2015-11-13 23:39

We Włókniarskich derbach powiatu lepszy okazał się ten z Pabianic zwyciężając 4:2.

  Początek meczu należał do gospodarzy, jednak broniący pabianickiej bramki Adrian Włodarczewski dwukrotnie stawał na wysokości zadania. Zresztą miejscowym animuszu wystarczyło na kwadrans, potem mecz się wyrównał. W 20 minucie doczekaliśmy się na akcję pabianiczan, po strzale Mateusza Kuśmirowskiego piłka dotarła do znajdującego się w polu karnym Damiana Madaja, ten jednak uderzył zbyt lekko. Minutę później fatalny błąd pabianickiej defensywy sprawił, że gospodarze objęli prowadzenie. Cieszyli się z niego raptem dwie minuty. W 23 minucie dośrodkowujący z rzutu wolnego Mateusz Kosmala zagrał na głowę Madaja i mieliśmy remis. Kwadrans później znów na bramkę rywali strzelał Madaj, jednak piłka pofrunęła tuż nad poprzeczką.

  Końcówka tej połowy znów należała do gospodarzy, którzy w 43 minucie ponownie wyszli na prowadzenie po golu, który był kopią pabianickiej bramki - dośrodkowanie z rzutu wolnego i celne uderzenie głową. Już w doliczonym czasie gry konstantynowianie byli blisko kolejnego gola, na szczęście piłka o centymetry minęła nasz słupek.

  W drugiej połowie oglądaliśmy wymianę ciosów, z której zwycięsko wyszli goście. Zaczęło się w 50 minucie od szansy Jakuba Dobroszka, który jednak przegrał pojedynek z konstantynowskim golkiperem. Rywale odpowiedzieli sytuacją z 66 minuty, kiedy to po rzucie rożnym ostrzelali poprzeczkę bramki Włodarczewskiego. Wreszcie w 70 minucie w polu karnym za koszulkę pociągany był Madaj, a ciężar odpowiedzialności wziął na siebie Mateusz Kosmala pewnie strzelając z 11 metrów. Był to pierwszy wykorzystany rzut karny z podyktowanych pięciu w tym sezonie.

  Miejscowi nie rezygnowali - w 75 minucie doskonałą interwencją popisał się Włodarczewski broniąc uderzenie z kilku metrów. Trzy minuty później jeden z konstantynowian brutalnie zaatakował interweniującego Włodarczewskiego i obejrzał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwona kartkę.

  Pabianiczanie wykorzystali grę w przewadze w 83 minucie - po zagraniu Piotra Owczarka do siatki trafił Dobroszek. Dwie minuty później Mateusz Kosmala faulem w środkowej strefie boiska przerwał kontratak gospodarzy, za co został niezwłocznie odesłany do szatni i siły się wyrównały. Zanim jednak miejscowi zdążyli pomyśleć o spadającej z nieba szansie na remis, pięćdziesięciometrowym (!) rajdem z piłką popisał się Dobroszek wystawiając piłkę jak na tacy Patrykowi Sumerze, któremu pozostało jedynie przypieczętować sukces.

  W ostatniej kolejce jesieni w sobotę o godz. 13.00 Włókniarz podejmował będzie Górnika Łęczyca.

  Włókniarz Konstantynów - Włókniarz Pabianice 2:4 (2:1)
  1:0 - Sut (21), 1:1 - Madaj (23), 2:1 - Bartosik (43), 2:2 - M.Kosmala (70, karny), 2:3 - Dobroszek (83), 2:4 - Sumera (86)
  Włókniarz P.: Włodarczewski – Jeliński, K. Kosmala, Maślakiewicz (89 Okrojek), M. Kosmala, Stępiński – Dobroszek, Rudzki, Kuśmirowski (67 Owczarek), Madaj – Sumera (88 Golinia).
  Żółte kartki: Rudzki, Maślakiewicz.
  Czerwona kartka: M.Kosmala (85)

     Galeria zdjęć


 


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [826]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Reklama

Pomagają nam:.

Najnowsza galeria

UKS SMS Łódź - Włókniarz 1:3, 13.10.13
Ładowanie...